Bitwa o resztki

Proszę się nie dziwić, jakim cudem tego ziarna jeszcze nie zabrakło przez tak długi czas. Przecież dokupiłem kilogram słonecznika i dosypałem 🙂  Ale to już na prawdę koniec w tym sezonie. W karmniku resztki, po części zwiórowane, ale póki najmniejszy okruch jest, karmnik będzie stał. Oczywiście bitwa o te resztki to moje nadużycie – niektóre gatunki ptaków tak mają, że przepędzają inne gatunki i osobniki swojego gatunku z karmnika, a nadto boje toczą między sobą. Z dzisiejszych bywalców właśnie dzwońce i mazurki tak mają, przy czym mazurki raczej rozrabiają, a dzwońce przeganiają i walczą. Czasem wręcz tłuką się na potęgę. Dziś udało mi się aparatem fotograficznym nagrać kilka takich scen. Film ma ok. 2,5 minuty, ale po zmontowaniu sam jeszcze raz z uśmiechem go obejrzałem.

Miłego oglądania 🙂

Nowi goście, rodzina się dowiedziała.

Tak, rodzina się dowiedziała, że działa stołówka i zleciała się na wyżerkę 🙂

A że robiąc porządki i uzupełniając karmnik (pusto było, w 2 dni ponad połowa zniknęła, z czego tylko połowę wyżarły, a resztę wysypały na ziemię) przeszkadzałem im swoją obecnością, to czekały w pobliżu, niecierpliwiąc się.

Dzisiaj widziałem jednocześnie (choć nie udało mi się ich razem sfotografować) czarnogłówkę, 4 lub 5 bogatek (podobnie pojedynczo w kadr mi wchodziły), dziś pojawił się dzwoniec pojedynczy oraz pojedynczy szczygieł. Ależ on śliczny, kolorowy 🙂 I strachliwy, choć nie tak bardzo, jak niektóre sikorki.

No i ta rodzina. Na pierwszym ze zdjęć, na którym wydaje mi się, że jest ich najwięcej, metodą „kropkową” policzyłem całą czeredę, rezygnując z kilku sztuk niepewnych. Zgadniecie, ile ich jest? 🙂

To jak, zgadujecie, liczycie kropki, czy przewijacie na dół po wynik? 😀

Mnie wyszło 78. 7 razy po 10 kropek (zapisywałem dziesiątki) i jeszcze 8 na dokładkę 🙂